blog6

15.06.2016

Samosterujące pojazdy w logistyce

news2

Pojawienie się autonomicznych pojazdów na publicznych drogach jest tylko kwestią czasu – stojące na drodze ku temu przeszkody są systematycznie eliminowane – tak te natury technologicznej jak i administracyjnej – czego przykładem jest orzeczenie amerykańskiej National Highway Traffic Safety Administration, uznające komputer za kierowcę. Taka interpretacja przepisów otwiera drogę dla rozwoju systemów SDS (Self-driving Systems), uchylając dotychczas stawiany przez regulacje warunek wyposażenia pojazdów mechanicznych dopuszczanych do ruchu w wymagane urządzenia takie – jak kierownica czy dźwignia hamulca. To dobra wiadomość dla leadera branży – Google’a, którego koncepcja SDS zakłada wykorzystanie pojazdu pozbawionego tych standardowych elementów obsługi.

 

Google poszedł jednak dalej zastrzegający w USPTO koncepcję Autonomicznego Jednostki Doręczającej – będącej mobilnym paczkomatem, który dostarcza samodzielnie (bez udziału kierowcy) dostawę pod wskazany adres, informuje Odbiorcę o doręczeniu i umożliwia mu jej samodzielny odbiór z jednej z metalowych szafek które ma na pokładzie. Autonomiczny, samosterujący paczkomat oczywiście przyjmuje także płatności COD.

 

Inne rozwiązania z zakresu autonomizacji ruchu pojazdów – obecnie dostępne i wykorzystywane w praktyce różnią się od propozycji Google’a założeniem o wykorzystaniu „standardowych” dużych pojazdów transportowych, dodatkowo wyposażanych w zestawy czujników i kontrolery systemów jezdnych. Ciekawe rozwiązanie w tym zakresie proponuje Peloton – dostawca kompleksowego systemu (soft i hardware) autonomizującego pojazdy i umożliwiającego im wzajemne połączenie sieciowe podczas poruszania się w szyku platton, w którym pierwszy pojazd pełni funkcję nadrzędną. Pojazdy automatycznie utrzymują stałą odległość od siebie, wykorzystując optymalnie tunele aerodynamiczne. Efekty zastosowania systemu?

  • Zasadnicze ograniczenie zużycia paliwa: pierwszy samochód o 4,5%, drugi (i kolejne) o 10%
  • Redukcja emisji spalin – związana z powyższym
  • Podniesienie bezpieczeństwa ruchu – dzięki skróceniu czasu reakcji na przeszkodę – kierowca rozpoczyna hamowanie w czasie 1,4 s od momentu jej zaobserwowania, automat robi to w czasie 0,1 s
  • Redukcja kosztów zatrudnienia (w dalszej perspektywie): jadące w szyku samochody (drugi i kolejne) nie potrzebują w ogóle kierowcy na pokładzie

Inni prowadzący w tej lidze gracze to Deimler – ze swoim oprogramowaniem Highway Pilot Connect, oraz Otto – dostawca zestawów automatyzujących pojazdy. Jednoznaczne korzyści z zastosowania rozwiązań autonomizujących wynikające z przeprowadzanych testów sprawiają, że przybywa zainteresowanych rozwojem tej technologii a wraz z nimi środków inwestowanych w badania i rozwój. SDS’y stały się także przedmiotem zainteresowania Komisji Europejskiej, inicjującej i wspierającej projekt i-game, skupiony się na przyśpieszeniu rozwoju technologii wzajemnej komunikacji pojazdów w ruchu ulicznym. Postępów technologicznych w tym obszarze można było doświadczyć osobiście podczas eventu Grand Cooperatice Driving challenge w maju bieżącego roku.

 

Wiele wskazuje na to, że wkrótce widok pędzącej obwodnicą miasta ciężarówki bez kierowcy na pokładzie nie będzie dziwił nikogo.